
Tusk o dronie, który eksplodował na Litwie: operacje nad terytorium Polski bez jej zgody są niedopuszczalne
RM Źródłormf24.pl21:25 · Polityka
Warszawa

W niedzielę w przestrzeń powietrzną Litwy wleciał bezzałogowiec, przez co poderwano myśliwce NATO; według strony litewskiej obiekt po raz pierwszy wykryto radarami jeszcze nad terytorium Polski, 30–40 km od granicy z Litwą. Dron eksplodował w rejonie poswolskim na północy Litwy: uszkodzony został cywilny samochód, nikt nie ucierpiał. Premier Litwy Mindaugas Sinkevičius poinformował, że był to ukraiński dron FPV z ładunkiem wybuchowym, a strona ukraińska potwierdziła utratę łączności z jednym ze swoich aparatów.
Donald Tusk przed posiedzeniem rządu oświadczył, że Polska będzie ściśle współpracować z Litwą i wyjaśni wszystkie okoliczności incydentu, oraz zapowiedział, że będzie stanowczo domagać się pełnych wyjaśnień od Ukrainy — z wnioskiem wystąpi dowódca operacyjny. „Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na naszym terytorium ani nad nim bez wyraźnej zgody państwa polskiego. To się nie zmieni niezależnie od tego, kto takie operacje by prowadził” — powiedział premier.
Ukraina przeprosiła: rzecznik MSZ Heorhij Tychyj napisał, że zboczenie dronów z kursu mogło być skutkiem rosyjskiej walki radioelektronicznej podczas operacji przeciwko „legalnym celom wojskowym” w Rosji. Przyczyna eksplozji nie została ustalona; wśród wersji są awaria, wyczerpanie paliwa albo uderzenie w ziemię lub drzewa.
Ładowanie…